Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

NOWY ROK NOWE ZMIANY

środa, 16 stycznia 2008 20:56

Witam po dluzszym okresie nic nie pisania. Zmian zaszlo u mnie dosc duzo w ciagu paru dni nowego roku. Niestety na gorsze. Okazalo sie ze zwiazki moga sie rozpasc w ciagu paru dni. Jeszcze na poczatku roku bylo dobrze a po paru dniach uslyszalem, ze to nie to ze to koniec. Ciezko sie pogodzic z tym, ze jak dla kogos sie przeprowadza i zmienia prace a potem okazuje sie ze zostaje sie na lodzie bo jest sie samemu to ogromny smutek mnie napawa. Troche sie z tym pogodzilem, ale nie tak do konca. Widac szczerosc nie byla mocna strona mojego partnera bo on juz znalazl sobie nastepce. Widac wszystko splynelo po nim. Zreszta sam to przyznal, ze sie wypalil, ze to nie to. Moze ma racje, a moze jednak na jego decyzje wplynely inne osoby..... Ktoz to wie...

 

komentarze (1) | dodaj komentarz

DZIEN DOBRY W NOWYM ROKU

piątek, 04 stycznia 2008 22:00
Witam wszytkich w nowym roku. Od jakiegoś czasu już jestem w stolycy GŚ-u no i zmieniłem pracę. W sumie to ustal powód dla którego zahasłowałem bloga. Może tym samym ujawni się ten żartowniś z deszczowego maja :):) W sumie teraz jak wpadnie z wizytą to już zostawi ślady swojej obecności :) Może to dobra myśl.  Pozdrawiam Warriora który mnie trochę natchnął.
Na razie zmykam.
Miłego wieczoru :)

komentarze (0) | dodaj komentarz

W KATOWICACH

środa, 19 września 2007 20:55
Od ubiegłej soboty jestem w Katowicach. Przeprowadziłem się w końcu. Chciałem zmian i w końcu do nich doprowadziłem. Jestem prawie z tego zadowolony. Prawie bo troche rodzice są zawiedzeni, że uciekłem z domu. Bo tak to sobie oni to tłumaczą. Ale dorosła osoba ma prawo zacząć życ na własny rachunek. W starej pracy mam dwa tygodnie urlopu a w Katowicach szukam pracy. Mam na to trochę czasu. Chciałbym znaleść bo do mojej starej pracy nie chcę wracać. Mam jej dość. Wczoraj po raz pierwszy od przeprowadzki odwiedziliśmy nowych dalszych sąsiadów. Po prostu znajomych do których jest teraz znacznie bliżej niż poprzednio. Ale nie wszystko jest takie cudowne. Dziś dostałem gorączki no i musiałem zostać wieczorem w domu a moj facet jechał do siebie do starego domu ;) Z powodów zdrowotnych nie skorzystałem z zaproszenia. To tak w skrócie co się u mnie dzieje w ostatnich dniach :) Pozdrawiam

komentarze (5) | dodaj komentarz

DNI REWOLUCJI

wtorek, 11 września 2007 19:53

Witam. Dawno nie pisałem, a to wszystko przez brak czasu. Zmiany zmiany i jeszcze raz zmiany. Tak w skrócie można opisać to co u mnie się dzieje.

Po pierwsze już pozbyłem się statusu singla, jakiś czas temu (jeszcze w sierpniu). Pozbyłem się go lekką ręką, nie tęskniąc za nim. Nie myślałem, ze to się w taką stronę rozegra, ja z natury sceptyk jestem. A tu taka miła niespodzianka. W efekcie tej zmiany, przeprowadzam się do Katowic. W tę sobotę mam taki zamiar. W pracy wziąłem dwa tygodnie urlopu, wtedy mam czas na szukanie nowej pracy. Wszyscy w pracy wiedzą o moich zamiarach, z wyjątkiem szefostwa. Jeśli bym pracy nie dostał, to liczę się z zamiarem, że jeszcze przez jeden miesiąc będę tam pracować. To takie wyjście awaryjne. Ale noszę się z myślą, że już tam nie wrócę. W ostatnią sobotę września mam przyjechać rozliczyć miesiąc, szefowi ironicznie powiedziałem, że zrobię niespodziankę w sobotę i… się zjawię (w myślach dodałem do tego z wypowiedzeniem ). Naprawdę, jak idę teraz do pracy to już mniej się irytuję, bo po prostu mam wszystko gdzieś.

Mieszkanko w Katowicach jest super. W samym centrum. Ja nie jestem przyzwyczajony mieć wszędzie blisko. Wracać z imprezy piechotą do chaty, móc wypić piffko na imprezie. Mieszkanie duże, nowoczesne. Jeszcze tylko rodzice nie wiedzą o moich planach, dowiedzą się dzień przed wyprowadzką. Boję się tej rozmowy z nimi i ich argumentów, tego ze będę się musiał mocno wykłócić by postawić na swoim. Ale nie chcę ciągle z nimi mieszkać i wysłuchiwać tyrad pod swoim adresem, że jestem taki i siaki….

A jutro mój wielki dzień… jestem o rok starszy i jeden tylko rok dzieli mnie przed zmianą dekady…. To ostatni rok z 2 z przodu J

komentarze (2) | dodaj komentarz

NOWOŚCI

czwartek, 23 sierpnia 2007 20:29

Witam. Jednym z powodów zawieszenia bloga, było to, że nie mam już wiele do powiedzenia, że nic się u mnie nie dzieje. A czasem życie płata figle...

Otóż, niektóre informacje z posta są nie do końca aktualne. Owszem telefon mam ten sam. Tylko, że jakoś bardziej optymistycznie patrze na otoczenie. Poprawiły mi humor imprezy w Willi, szczególnie ostatnia. Miała tam miejsce w sumie juz druga randka. Zresztą to był ostatni lokal zwiedzony w sobotę, poprzednio był Art bar czy cos w tym stylu, potem Pizza Hut, na koniec trzeba było zużyc gdzieś te kalorie. :) Więcej na razie nie powiem, nie chcę zapeszyć, tym bardziej że wekeend ma byc wspólny i imprezowy. Byleby na chęciach nie stanęło tylko.....

We wtorek się trochę pochorowałem, może to przez te wentylatory co ciąge działają w pracy, dostałem lekką anginę i gorączkę.... Wcześniej mi się takie cuś nie zdarzyło, no ale jak widać, sztuczna klima nie działa dobrze na zdrowie.

A poza tym to nie mogę się doczekać jutra :)

Pozdrawiam. :)

komentarze (2) | dodaj komentarz

 12345  »

wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 2369

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 21.07.2007 19:12:29
  • autor: mm
  • treść: Bardzo fajny, przejr...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2369
Wpisy
  • komentarze: 117
Bloog istnieje od: 1009 dni